piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdział 3. - " Nie zawrócę czasu"

Kiedy zamknęły się za nią drzwi wyszedłem z szoku i tego co się w ogóle stało . Niby nic ale jednak jakoś mnie to poruszyło .
Eliza i mama patrzą na mnie w ciszy.
- Kawę chyba zrobiłaś, nie ? - pytam jak gdyby nigdy nic .
- Zdziwiony? - mama gestem pokazuje na drzwi .
- Lekko ... nawet się nie pożegnała . - zabieram swoją kawę i siadam na kanapie .
- A myślisz że Ty właściwie się z nią pożegnałeś ?
- Przecież przed wyjazdem ...
- Mówię po wyjeździe. O tym jak stopniowo ją od siebie odsuwałeś a w końcu całkiem zignorowałeś i zostawiłeś ?
- Mamo, to nie tak .
- A jak ?
- Po prostu ... - brakuje mi słów .
- Właśnie Wojtek . Po prostu . - mama siada na fotelu i powoli pije swoją kawę .
Lizka popatrzyła na mnie z pogardą i poszła na górę .
- Przyjaźni się z nią, kiedy Ciebie nie było bardzo się zżyły . - mama kiwa w stronę schodów gdzie poszła Eliza.
- Nie mówmy o niej .
- Ciężko Ci się przyznać do tego że ją skrzywdziłeś ?
- Mamo, skończ .
- Nie tak Cię wychowałam ...
- Wiesz co ? Gadaliśmy o tym raz, skończyło się kłótnią . Nie psuj nam świąt i daj spokój. Zrobiłem tak a nie inaczej, nie zawrócę czasu .
- Ale mógłbyś ...
- Nie, nie mógłbym . - biorę kubek i idę na górę .
Zamykam drzwi od pokoju i siadam na łóżku . Po chwili namysłu otwieram szafkę w biurku i przeglądam co tam zostawiłem . Muszę zrobić coś co pozwoli mi zabić czas i nie myśleć o tym . Całe cztery lata o niej nie myślałem, teraz znów zaczynam .
Otwieram zeszyty, które znalazłem . Chemia, fizyka i wos. Potem wyciagam kilka książek i ... papierosa ?
- Młody i głupi ... - wyrzucam do kosza .
Wracam i wyciagam plik zdjęć . Kilka z urodzin, chyba jakiegoś kolegi a reszta ... z centrum handlowego z Olą . Mialem 16 a ona 15 lat . Siedziała mi na kolanach i robiliśmy głupie miny do automatu . Wydaje mi się że potrzebowaliśmy drobnych na automaty a tylko ten ze zdjęciami wydawał resztę z banknotów, więc strzeliliśmy kilka fotek i drobne były .
Uśmiecham się .
Po drugiej stronie były podpisane : ' 4ever ♥ '  .
- Kurwa . - rzucam zdjęciami o podłogę i kładę się na łóżku. 
Myślami cofam się pięć lat wstecz kiedy żegnałem się z nią pod jej drzwiami . Kiedy płakała i kiedy mi poleciały łzy . Tamtego dnia przeżyła ze mną swój pierwszy pocałunek, byłem pewien że ją kocham, że nie dam sobie wybić jej z głowy i że będę się z nią kontaktował cały czas .Gówno prawda jak się okazało .
Pierwszy miesiąc był najgorszy, nowe miejsce ( mieszkałem z brytyjską rodziną ), nowy język, drużyna i jeszcze tęsknota za nią . Pierwsze dwa miesiące rozmawialiśmy codziennie, potem coraz rzadziej aż po roku i mocnej kłótni zerwaliśmy kontakt . Było kilka chwil w których chciałem do niej napisać albo zadzwonić ale powiedziałem, że jej nie potrzebuje . To było po treningu, byłem zmęczony, zły bo coś mi nie wychodziło, miałem problemy z drużyną , ona chciała pogadać niby o czymś ważnym, nie miałem na to ochoty i wyraźnie dałem jej to do zrozumienia. Zaczęła mi mówić że mam dla niej coraz mniej czasu i mi nie zależy, wtedy padły słowa że do szczęścia jej nie potrzebuje i jak jej nie pasuje to nie musi ze mną wcale rozmawiać . Powiedziała że tak zrobi i rozłączyła się. Dałem radę sam, a nasza przyjaźń i miłość przeszła do historii . W końcu stopniowo o niej zapominałem aż udało się całkowicie wymazać ją z mojej pamięci. Rzadko kiedy czegoś żałuję ale są chwilę kiedy chciałbym żeby była . Ze starej ekipy kontakt mam tylko z Szymonem, nikim więcej . Leciały teksty że się zmieniłem i nie chcą mnie takiego znać - po takich przyjaciołach nie tęsknię .
Ale dzisiejsze spotkanie z Olą coś we mnie ruszyło. Postanowiłem pójść do Lizki i z nią pogadać . Muszę to zrobić ... dla siebie .
Wychodzę z pokoju i kieruję się do Lizki .
Pukam .
- Proszę . - słyszę jej głos i otwieram drzwi . - O, myślałam że to mama .
- Eee, nie . - uśmiecham się .
- Co chcesz ?
- Muszę coś chcieć żeby przyjść do siostrzyczki? - siadam na krześle obrotowym przy biurku . Przysuwam się do łóżka, gdzie Eliza przegląda facebook'a i opieram nogi na boku mebla .
- No pewnie tak . - zamyka laptopa i siada naprzeciwko mnie . - Mów .
- Przyjaźnisz się z nią, nie ?
- Z kim ? - uśmiecha się niewinnie .
- Wiesz z kim .
- Chodzi Ci o Olę, tak ?
- No tak, chciałbym wiedzieć co u niej ... - to dość krępujące .
- Więc pytaj, postaram się powiedzieć tyle ile mogę . - uśmiecha się .
- Poszła do mojego liceum ?
- Nie, skończyła technikum jako stylistka .
- Matura?
- Wszystko śpiewająco .
- Studia ?
- Psychologia, drugi rok .
- Ma kogoś bliskiego, zaufanego ?
- mnie .
- Mówiła coś ... o mnie ?
- Tu Ci nie mogę wiele mówić ...
- Czemu ?
- Obiecałam jej. 
- Tyle ile możesz powiedz .
- Była załamana. Najpierw tym że wyjechałeś, a jak jej przeszło to ją zostawiłeś ... i znowu . Pali do tej pory .
- Pali ?
- Tak. Kiedyś potrafiła paczkę dziennie, dziś tylko w stresujących sytuacjach .
- Liza, ona mnie ... kochała ?
- Za bardzo. Wiesz co ? Wybacz, że Ci to teraz mówię ale nie byłeś wart jej miłości . Za dużo wycierpiała, zostawiłeś ją w najgorszym możliwym momencie, kiedy wszystko się spieprzyło. Nie byłeś wart jej cierpienia .  . - siostra patrzy w bok i zaciska wargi .
- Ah, dzięki . Ale jak to w najgorszym możliwym momencie ?
- Wyjdź .
- Co ?
- A Ty ją kochałeś ? - mówi z zaciśniętymi zębami .
- Tak . - odpowiadam po chwili namysłu .
- Tęskniłeś ?
- Dalej tęsknię . - nie wierzę że to mówię .
- To zawalcz o nią.
- Nie rozumiemy się . Przegrałem to dawno temu, samobójem .
- Ale ...
- Samobójem, Liza . Najgorzej jak można było . 
- W takim razie wyjdź . Wróć jak wydoroślejesz .
Zamknęłem drzwi i z powrotem wróciłem do pokoju .
W najgorszym możliwym momencie ? Nie wiem o czymś ? Po godzinie siedzenia w pokoju stwierdzam, że chyba pora spytać mamę .
Na dole mama kończyła lepić pierogi. Usiadłem po drugiej stronie blatu na krzesełku barowym.
Sam nie wiem czego chcę się dowiedzieć .
- Mamo co się stało z Olą kiedy nasze kontakty się zerwały ?
- Przecież nie chcesz o tym rozmawiać .
- Już chcę, powiedz mi .
- Eh. Jakoś niedługo przed tą waszą kłótnią ... mama Oli dowiedziała się, że jej mąż ją zdradza . Dowiedziała się tego od jego kochanki, która wysłała jej list i USG dziecka. Dziewczyna była fair, bo napisała że nie wiedziała, że jest żonaty i spotykała się z nim . Zaszła w ciążę a wtedy Robert ją zostawił, poszła za nim i widziała Olę z tatą i z Mamą . Chciała żeby Krysia o tym wiedziała, z kim żyje pod jednym dachem więc wysłała zdjęcie . Potem Krysia wytoczyła sprawę z orzeczeniem o winie Roberta, kochanka była po jej stronie . Ostatecznie wygrała sprawę, ale obie ciężko to zniosły . Ola, która do osiemnastki była u ojca co drugi weekend, zniosła to okropnie, od kiedy jest pełnoletnia nie chce się z nim spotkać . Za to odwiedza swojego przyszywanego brata Michała, Krysia ma dobry kontakt z Edyta, która była kochanką. Lilka jeździ do ojca na co drugi weekend . Podobno już ma inną żonę . - mówi mama smutno  nie przerywając lepienia .
- Czyli my rozstaliśmy się przed czy po rozwodzie ?
- W trakcie . Kiedy Krysia wysyłała pozew i czekały na sprawę . A dziewczyna była załamana ... zaczęła palić, spotykać się z gorszym towarzystwem, potem straciła kontakt z waszymi wspólnymi znajomymi ... a po zakończeniu gimnazjum, jak szła do technikum to zaczęła się z Lizką  kolegować, potem odnowiła kontakty ze starymi znajomymi ... i jest okej.
- Ale ... czemu mi nie powiedziałaś ?! Zadzwoniłbym, napisał, cokolwiek, skontaktował się z nią ... Kurde, mamo .
- Kiedy chciałam z Tobą pogadać mówiłeś, że nie chcesz o niej słyszeć, w końcu przestałam nalegać .
- Ahm .
- Teraz sobie o niej przypomniałeś ? To dobra dziewczyna, może Ci wybaczy .
- Mówisz ?
- Tylko będziesz musiał się postarać . - uśmiecha się mama .
- Coś czuję, że to nie będzie proste .
- Nic nie jest proste, kiedy chodzi o dziewczynę . - mama się uśmiecha .
- Taaa ? Nigdy nie zrozumiem kobiet.
- No tak . Jutro są święta, czas przebaczenia .
- Jasne , mamo . - kręcę głową i wstaję z krzesła . - Nie wierzę w takie rzeczy .
- Może najwyższa pora uwierzyć ?
- Nie . - uśmiecham się i do pokoju wchodzi Marek .
- Cześć młody. - podaje mi rękę .
- Siema . - wstaję . - Zostawię Was samych .
- Myślałam że zjemy razem kolację, obudzimy Janka i zawołamy Lizke .
- Czemu Janek śpi ?
- Bo oglądał filmy do rana, potem był u Mileny i teraz śpi . - tłumaczy mama . - To zostaniesz na kolację ?
- Ech, ok . Kim jest Milena ?
- To jego dziewczyna, nie mówił Ci ?
- Eee, nie . - dziwię się . Och, jaki wspaniały brat .
- No są razem już z pół roku .
- Super . A ja nic o tym nie wiem, extra . - trochę przykro .
- Wojtek, chyba miał jakiś powód, nie?
- To mój brat, wszyscy się ode mnie odsuwacie ! Ale chyba muszę z tym żyć . - wstaję i idę do drzwi, ubieram się i wychodzę z domu.
Stoję przed drzwiami, w ciemności . Z domu naprzeciwko otwierają się drzwi i zapala się światło na ganku. Ola wyciąga papierosa z kurtki i odpala go .
Stoję w ciemności i przyglądam się jej . Jest śliczna, bez dwóch zdań . Włosy związała w wysoką kitkę, idealnie widać jej delikatne rysy twarzy i śliczne oczy . Była smutna albo się czymś martwiła .Po kilku minutach zgasiła papierosa i weszła do domu .
Postanowiłem spróbować z nią porozmawiać .
Przeszedłem przez ulicę zadzwoniłem do drzwi spodziewając się Oli, jednak kiedy się otworzyły nie było nikogo widać . Spojrzałem w dół na, mająca może z 9 lat blondynkę . Lilka ?
- Cześć, jest Twoja siostra ? - pytam z uśmiechem .
- Ola ! Przyszedł do Ciebie ten chłopak z plakatu ! - krzyczy uśmiechnięta .
O co chodzi ?
- Co ? Lilka o czym ty ... co chcesz ? - Ola wychodzi z salonu . - Idź do pokoju . - zwraca się do Lilki .
Dziewczynka poszła do pokoju . Zostałem sam z Olą. I teraz ogarnąłem że nie wiem co powiedzieć .
____________________________________

Komentarze są w końcu odblokowane , co myślicie o tym rozdziale ? Uda mu się ? :)

4 komentarze:

  1. Super sprawa! Na pewno mu się uda :D Dlaczego zawsze dajesz bohaterce na imię Ola? :p Wspaniale piszesz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna jest Alex ! Haha :D a tak poważnie to mam tak na imię i każda Ola jest trochę ( maxymalnie ! ) wyidealizowaną mną :) dziekuje :*

      Usuń
  2. Haha Lilka wkopała siostrę xD Idealnie *o*

    OdpowiedzUsuń
  3. Poprzednie rozdziały również świetne <3 Pomysł bardzo mi się podoba :) czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń